powoli zaczął opadać z piersi
zrobiło się zimno
to alergia na przeszłość
pozostałości skrzydeł
każą jej kichać
wtedy gdy była Leą
tańcząc taniec łabędzi
solistka baletu jednej nogi
została w tej pozie
w wiecznym staraniu
chwytając równowagę
ciągle ćwiczy piruety
Dom mąż dzieci dom mąż dzieci
Jeszcze jedno salto jeszcze jeden skok w bok
wychyli się do przodu ponad siebie
Pokona bariery
wzbije do gwiazd
Coraz wyżej byleby tutaj
znowu nie upaść
dzięki trenerowi coachowi
teleporadzie tym razem uda się
Na tą planetę i w tą Ziemię
nie uderzyć bosą stopą
Zanurzając w wodzie płodowej
niepamięcią jak matka
która chce dziecku wieczność dać
pozostałość po Achillesie
objawia się ciągłym katarem
na wszystkie pyłki i cząstki atomów
pozostałe z Wielkiego Wybuchu
początek czasu i pramateria
alergizują życie
wiecznym rytmem kichania
na zdrowie którego brak
Odmierza o śmierci
przypominający ciągle czas
Tylko pięty bolą
to w nie wszystko poszło
przypadkiem i tak
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz