Bezkonfliktowości pokoleń
wspanialszego świata
A przecież gdzieś rosło
to jedyne drzewo
Garudy i sfinksy
tańczyły na wietrze
Zbyt dużo wody
i zapowietrzenia płuc
Bezustannie w Się
wszystko przeobraża
Wiecznym tańcem
zniszczenia
kolejnych pokoleń
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz