zatracenie w oazie bólu od cierpienia w lęk
podrzędny ubrany po kolejny świt
nic nie znaczący
nagich ramion wyciągniętych blask
odbiciem wpół przymkniętych powiek
w cieniu świecy korytarzem światła
w ciemności chwytają swój nienamacalny dotyk
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz