piątek, 4 maja 2012

Amaranth-nieśmiertelny


Amaranth Nightwish

"Ochrzczony idealnym imieniem
Ten wątpiący całym sercem
Sam bez siebie

Wojna pomiędzy nim i dniem
Potrzebuje winnych
W końcu niewiele sam może zrobić

Wierzysz tylko w to co znasz
Dane tobie co sam dasz

Pieść ten nigdy nie blaknący
Deszcz w swym sercu - łzy śnieżnobiałego smutku
Pieść tą ukrytą nieśmiertelność*
W krainie świtu

Z dala od wędrownego stada
Przez tę krótką chwilę sięgamy
Tych którzy się ośmielili

Wierzysz tylko w to co znasz
Dane tobie co sam dasz

Pieść ten nigdy nie blaknący
Deszcz w swym sercu - łzy śnieżnobiałego smutku
Pieść tą ukrytą nieśmiertelność*
W krainie świtu

Sięgający, szukający czegoś nietkniętego
Słysząc głosy nigdy nie blaknącego wołania

Pieść ten nigdy nie blaknący
Deszcz w swym sercu - łzy śnieżnobiałego smutku
Pieść tą ukrytą nieśmiertelność*
W krainie świtu"

*Amaranth - nieśmiertelność (gr.)

Inana-kim jest

http://pl.wikipedia.org/wiki/Isztar

Had Gadya


jestem fraktalem siebie samej
 zjadam swój ogon ja ouroboros
w pętli czasu i przestrzeni
tak bardzo chcę spojrzeć świadomie ponad
cykl narodzin śmierci
i nic oprócz ciągłego biegu
po okręgu życia śmierć
nic innego tu nie ma oprócz narodzin i śmierci
i czerpania energii jeden z drugiego
najpierw ja zjem ciebie potem ty mnie
to co wypluję będzie nowym
ciągle świadomość gubi się
 na mniejsze części rozpada
i łączy gdzieś  w całość  większą
by po chwili eksplozją implozją
znów biec w jeden z dwóch kierunków
zjem kurę potem kura zje mnie
pamiętam tylko z tego ułamki
gdy byłam kurą i ułamki gdy byłam człowiekiem
...........

*Had Gadija-tytuł piosenki Chavy Alberstein
http://www.youtube.com/watch?v=2-dwR8s3i0c

Anioły i demony


zarówno funkcja anioła i demona jest potrzebna
do zbawczej woli tzw zmartwychwstania z siebie
by zasiąść po prawicy widząc i lewą część całości
na fotelu podpisanym jednym słowem
jestem tym który jestem
-tzw bogiem
.......
04 05 12

ja


krok za krokiem zbliża się ciemność
łamiąc prawidła czasu wyrównuje błędy
minionych wieków
ciągłe prostowanie zmienianie
bezsensu  w układ całości/jedności
wznosi w niebie w piekle i na ziemi
pałac -siebie
....

Wierzący


zapętleni
w księgach nieczytanych
opowiadają o życiu
wszystkich możliwych religii
znający odpowiedzi
bezbłędni wszystkowiedzący
poszukiwacze prawdy urojonej
w mózgu wierzeniami
cegła po cegle
układają zło
kolejne tworząc ścieżki 
błędów i kłamstw
.....

k c


myśli ukazują ułomność
 po wszystkim
trwają
 coś przed
w świadomości je łączy
daje znak na wyjście ku
do i na powrót od 

by w jedno

inaczej nie da się zebrać
 ciepła piekła
i zimna nieba
niż w jednym słowie jestem
czyli zawsze
........
4- 3- 12

magia


jedna magia prowadzi korytarzem
mnie do ciebie
nie w tym czasie i przestrzeni
a jednak mocniej nie da się
zaplec dwóch ciał
niż gdy
dwie dusze, dwa duchy
jedną melodie od wieków grają
i ciągle będą tak trwać
.........

Gdybyś wiedział


każdej nocy zawieszasz
kolejną gwiazdę z łzy

ciągle tam jestem
zatopiona w nich

Spotkanie?


o jedno życie za daleko
może za blisko im było do siebie
w kolejnym znów będą
próbować smaku
 w duszę głęboko wpisanego
mdłym smakiem lepkości krwi
wgryzie się do dna
na brzegu śmierci uroni łzy
jestem wolna

Światło


zatracenie w oazie bólu od cierpienia w lęk
podrzędny ubrany po kolejny świt
nic nie znaczący
nagich ramion wyciągniętych blask
odbiciem wpół przymkniętych powiek
w cieniu świecy korytarzem światła
w ciemności chwytają swój nienamacalny dotyk

Bez słów


wyczerpanie miłości bez granic
nigdy nie nastanie
zacięty taniec dwóch duchów
przeklętych przez siebie samych
ciągłym powracaniem

Nieśmiertelni


głębią wstęgi podróżnicy bez końca
od nowa zbuntowani
tną czas na połowę
nową ścieżką wciąż kroczą
robiąc koło znów umierają
po kolejnym zmartwychwstaniu silniejsi
o pamięć przekroczenia horyzontu zdarzeń

pamięć

po blady świt
zatopieni kofeiną spojrzeń
z ciemną pomocą
błądzą mleczną drogą
kartka zadeptana
wspomnienia płacą za figle
jesieni  dotyk to wstawanie
do kolejnej zimy
tam utoniesz w nieznanym
nemezis